PORADNIK PRAKTYKÓW
ARBITRAŻ W PROJEKTACH
Organizator był jednak nieugięty. Przekonał mnie, że konfrontacja doświadczenia kierownika projektu z perspektywą prawną może nie tylko ożywić dyskusję, ale przynieść realną wartość ponad dwustu uczestnikom konferencji. Chodziło o to, by nie mówić o arbitrażu w oderwaniu od praktyki – ale pokazać, jak można mu zapobiegać, jeśli odpowiednio zbudujemy projekt już od samego początku.
Panel odbył się w imponującym gronie. Towarzyszyli mi trzej wybitni prawnicy specjalizujący się w arbitrażu międzynarodowym. Jedna z panelistek przybyła prosto z Madrytu, gdzie reprezentuje rząd jednego z krajów bałkańskich w sporze z dużą instytucją finansową. Madryt – co ciekawe – coraz częściej pełni funkcję neutralnego miejsca prowadzenia arbitrażu. Inny z uczestników prowadzi obecnie sprawę dotyczącą projektu o wartości ponad miliarda euro. Mimo tego prestiżowego towarzystwa, już po kilku minutach rozmowy stało się jasne, że nasze perspektywy – choć odmienne – są nie tylko komplementarne, ale wręcz niezbędne dla pełnego zrozumienia, czym naprawdę jest „dobry” kontrakt.
insight
Arbitraż zaczyna się wcześniej niż myślisz
Jednym z kluczowych tematów, który wybrzmiał bardzo mocno, była świadomość, że arbitraż – wbrew pozorom – nie zaczyna się wtedy, gdy strony są już w konflikcie. Zaczyna się znacznie wcześniej, jeszcze przed podpisaniem umowy.
To właśnie podczas negocjacji kontraktowych ustalamy kluczowe klauzule, wybieramy standardy (np. FIDIC), definiujemy zasady odpowiedzialności i sposoby rozwiązywania sporów. To wtedy decydujemy, czy w razie konfliktu będziemy mieć w rękach narzędzia do działania – czy tylko listę potencjalnych problemów. I to właśnie wtedy niezbędna jest współpraca dwóch światów: prawnego i realizacyjnego.
Prawnik zna prawo. Project manager zna realia. Dopiero współpraca tych dwóch ról pozwala stworzyć kontrakt, który nie tylko chroni interesy, ale też działa w praktyce. W tym ujęciu rola kierownika projektu nie kończy się na harmonogramie i budżecie – obejmuje również pełne zrozumienie zapisów kontraktowych, często „na pamięć”, i ich przełożenie na plan działania.
Na tym etapie ogromną rolę odgrywa również analiza ryzyk – nie jako raport do szuflady, ale jako podstawa realnych decyzji. Harmonogram powinien uwzględniać zadania zapobiegawcze, punkty kontrolne i scenariusze alternatywne. Gdy pojawią się pierwsze odchylenia, trzeba mieć system do ich dokumentowania i analizowania – bo to właśnie dane i dowody będą miały znaczenie w ewentualnym postępowaniu.
insight
Prawnik i PM – dwa bieguny, które muszą się spotkać
Zaskakujące – nawet dla mnie – było to, że wszyscy uczestnicy panelu zgodzili się co do jednego: przyszłość dużych kontraktów należy do zespołów interdyscyplinarnych, w których prawnicy i project managerowie współpracują już od pierwszego dnia.
Właśnie ta koncepcja – narzucona początkowo przez organizatora jako eksperyment – okazała się na tyle trafiona, że zdecydowaliśmy się ją rozwinąć. Rozpoczynamy współpracę między naszymi zespołami, aby łączyć doświadczenia prawne i realizacyjne w kolejnych dużych projektach międzynarodowych.
Punktem wyjścia naszej wspólnej wizji jest jedna prosta zasada:
Najlepszy arbitraż to taki, do którego nie dochodzi.